NR1 za kilka dni skończy 4 lata. Na razie jest przedszkolakiem. Zdaje sobie sprawę, że minie moment i będzie chodził do szkoły.  Jak o tym pomyśle to widzę siebie wytężającego mózg nad jakimiś zadaniami szkolnymi mojego syna, a za chwilę córki. Zastanawiam się czy będziemy gapić się w kartkę z jakimś zadaniem z matematyki tak jak robiłem to ja i mój ojciec czy wpatrywać się w ekran jakiegoś tabletu. Wolałbym te kartki. Coś by zostało na pamiątkę. Zdaje sobie sprawę, że ogromu rzeczy nie będę po prostu wiedział- z biologii, geografii czy fizyki. Można wpisać każdy przedmiot. Będzie ciężko.

Efekty moich wysiłków niejednokrotnie będą mizerne. Tak jak dorosłych, którym dane było zmierzyć się z zadaniami z matematyki na poziomie V klasy amerykańskiej podstawówki. Efekty ich pracy można zobaczyć klikając link poniżej.

http://www.buzzfeed.com/tanyachen/heres-what-happens-when-a-bunch-of-adults-try-to-do-5th-grad